czwartek, 2 kwietnia 2009

Dla potomnych...

To co wczoraj widzieliście na blogu, to nie efekt Waszych popsutych monitorów. Orientacji również nie zmieniłem, więc przykro mi panowie ale kolacji ze świecami nie będzie. Dostałem sporo wiadomości na gg typu: "Coś Ty najlepszego zrobił z tym blogiem?" i fakt, faktem byłem troche zdziwiony, że aż tyle ludzi marnuje czas czytając i oglądając moje wypociny. To chyba dobrze, zawsze to jakaś motywacja. Tak czy siak 1 kwietnia był, minął w związku z czym wszystko wraca do normy, kolorystyka tak jak i w miare normalne pismo(ze względu na treści to ono nigdy nie było całkiem normalne), bo szczerze powiedziawszy na dłuższą metę jakbym miał tak skrobać, a potem oglądać to w takich kolorkach to po pewnym czasie, by mi się mózg zaczął ślinić a z nosa zaczęły by zwisać martwe zwoje mózgowe, których jakby nie było też nie mam za wiele. W nagrodę screenshot dla potomnych i dwa zdjęcia bonusowe z wczoraj:

1.


2.


3.

0 komentarze: