To co wczoraj widzieliście na blogu, to nie efekt Waszych popsutych monitorów. Orientacji również nie zmieniłem, więc przykro mi panowie ale kolacji ze świecami nie będzie. Dostałem sporo wiadomości na gg typu: "Coś Ty najlepszego zrobił z tym blogiem?" i fakt, faktem byłem troche zdziwiony, że aż tyle ludzi marnuje czas czytając i oglądając moje wypociny. To chyba dobrze, zawsze to jakaś motywacja. Tak czy siak 1 kwietnia był, minął w związku z czym wszystko wraca do normy, kolorystyka tak jak i w miare normalne pismo(ze względu na treści to ono nigdy nie było całkiem normalne), bo szczerze powiedziawszy na dłuższą metę jakbym miał tak skrobać, a potem oglądać to w takich kolorkach to po pewnym czasie, by mi się mózg zaczął ślinić a z nosa zaczęły by zwisać martwe zwoje mózgowe, których jakby nie było też nie mam za wiele. W nagrodę screenshot dla potomnych i dwa zdjęcia bonusowe z wczoraj:
1.

2.

3.
0 komentarze:
Prześlij komentarz