poniedziałek, 11 maja 2009

Naturalnie-militarnie

Na komputerze zalegają mi stosy nieobrobionego materiału. Więcej focę niż obrabiam i jak znam życie po pewnym czasie nieobrobiona część trafi do kosza, bo nie będę miał po prostu miejsca na nowe zdjęcia. Teoretycznie mógłbym je nagrać na płytę, ale efekt byłby podobny jak przy wyrzucaniu. Już nigdy bym do nich nie wrócił. Kiedy już postanawiam, że dzień poświęcę na obrabianie, nagle wyskakuje jakaś mega okazja na focenie. Tak było w niedziele. Najpierw piknik militarny, potem okoliczne pola. Z Łukaszem i Mateuszem. Dotknąłem Canon'owskiego 5D. Pierwsze wrażenie:
"O matko! Jaki to ma wielki wizjer!"
Świetny sprzęt, w wyżej wymienionym wizjerze się zakochałem, a 5d w połączeniu z 14mm 2.8 L po prostu miażdży system. W ogóle kurna czułem się troszkę niekomfortowo wśród tych "eLek". Tak czy siak... fociłem dzielnie, bez kompleksów.

Nie ma tego za wiele...






1 komentarze:

fotocyk pisze...

Powiem to jeszcze raz "oddawaj obiektywy" A propo, trzeba sie ustawic na focenie kiedys.. przeciez nie zawsze masz szkole, a ja nie zawsze mam kierat rodzinny... Pozdrowil